PROSZĘ ZOSTAW KOMENTARZ. DLA CIEBIE TO TYLKO CHWILA, A DLA MNIE MOTYWACJA DO DALSZEGO PISANIA!
Gala się zakończyła i teraz wszyscy w limuzynie jedziemy na After Party, która jest na końcu Londynu. Buzia mi się sama uśmiechała, gdy widziałam szczęśliwą Danielle i Liam'a trzymając statuetką za najlepszą parę roku. Znowu śmiejąc się z żartów Louisa dojechaliśmy na miejsce. Trzymając się za ręce poszliśmy w kierunku klubu. Żal mi było Niall'a, bo jedyny z zespołu nie miał swojej drugiej połówki. Mam nadzieję, że kiedyś ją znajdzie.
Weszliśmy do klubu i widząc różnych celebrytów, którzy tańczyli na parkiecie lub siedzieli przy barze poszliśmy usiąść na miejsce, które było zarezerwowane dla One Direction. Usiadłam obok Harry'ego, a koło mnie siedziała Eleanor. Wraz z dziewczynami zamówiłyśmy kolorowe drinki a chłopacy wódkę. Czekając na nasze trunki, rozmawiałam z El. Keler przyniósł nasz alkohol, który powoli sączyłam.
- Mogę panią prosić? - Loczek wyciągnął dłoń w moją stronę.
- Oczywiście. - złapałam go za dłoń i poszliśmy na parkiet.
Akurat zaczęła lecieć wolna piosenka, więc objęłam Loczka wokół szyi, a jego dłonie powędrowały na moją talię. Przytuleni do siebie, poruszaliśmy się w rytm muzyki. Piosenka się skończyła a my nadal zostaliśmy na parkiecie świetnie się bawiąc. Po przetańczeniu kilku piosenek poszliśmy usiąść i napić się alkoholu. Wypiłam mojego kolorowego drinka, miałam ochotę na jeszcze jednego, ale nie mogłam.
- Kochanie zamówić Ci jeszcze? - zapytał Harry.
- Nie dziękuję. Jutro mam szkołę. - odpowiedziałam.
Harry odpowiedział mi uśmiechem i zamówił sobie kolejną wódkę. Przy stoliku zostałam tylko ja, Harry i Niall, który wyglądał w niezbyt dobrym humorze. Przysunęłam się bliżej Horanka i zapytałam :
- Niall co się stało?
- Nic. - odpowiedział mi jednym słowem.
- Niall nie mów, że nic bo widzę. Mi możesz wszystko powiedzieć. - przekonywałam go.
- Wyjdziemy na dwór? - zapytał.
Pokiwałam twierdząco głową i wraz z Niall'em odeszliśmy od stolika. Powiedziałam, jeszcze Harry'emu, że zaraz wracam. Przepychając się przez tłum wyszliśmy w końcu przed klub.
- Więc co się stało? - zwróciłam się do niego.
- Wszyscy z zespołu mają swoje drugie połówki, oprócz mnie. Jeżeli się zakocham to w dziewczynie u której nie mam szans. Powiedz Olivia co ze mną jest nie tak? - mówił powoli Niall.
- Nic nie jest z Tobą. Uwierz mi Niall, że znajdziesz dziewczynę, która Cię pokocha. Jesteś bardzo przystojnym chłopakiem o nieziemskich oczach w których na pewno zakocha się nie jedyna dziewczyna. - złapałam go za ramię.
- Mówisz prawdę?
- Samą prawdę Niall.
- Dziękuję. - powiedział i przytulił mnie.
- Nie masz za co. Jak coś będzie się działo to nie trzymaj tego w sobie, tylko przyjdź do mnie kiedy chcesz, nawet w nocy. - uśmiechnęłam się.
- Dobrze. Wracamy?
- Tak. - powiedziałam i wraz z Horanem weszliśmy z powrotem do klubu.
Przy drzwiach wpadł na mnie we własnej osobie Justin Bieber.
- Przepraszam. - powiedział.
- Nic się nie stało. - odpowiedziałam i ruszyłam do mojego Harry'ego, który siedział przy stoliku.
Znowu przepychając się przez tłum tańczących ludzi dotarłam do stolika. Usiadłam na kolanach Harry'ego i od razu go pocałowałam w usta.
- Stęskniłam się. - powiedziałam, gdy oderwałam się od jego ust.
Usiadłam z powrotem na moje miejsce i złapałam za dłoń loczka.
- Gdzie szłaś z Niall'em? - zapytał.
- Potem Ci powiem, a co zazdrosny? - zapytałam z uśmieszkiem.
- Nawet bardzo. - pocałował mnie w policzek.
Była już 01.30 w nocy. Siedziałam teraz z wciętym Harrym, który mówił o kotach. Na przeciwko mnie siedział napity Louis, który rozmawiał do szklanki i myślał, że to Eleanor.
- Louis tutaj jestem. - szturchała go El.
- Co mówisz kochanie? - powiedział do szklanki.
- Z kim ja żyję? - powiedziała.
Reszta zespołu wraz z dziewczynami tańczyli na parkiecie, tylko Niall pojechał do domu, bo źle się czuł.
- Błagam weźcie go do domu. - usiadła przy mnie Perrie.
- Kogo? - zapytałam.
- Patrz. - wskazała palcem na Zayn'a.
Odwróciłam się w wskazaną stronę i zobaczyłam śmieszne tańczącego Malika. Zaczęłam się mocno śmiać, że nie mogłam zapanować. Perrie siedziała z obrażoną miną obok mnie, a ja dalej się śmiałam.
- Koniec tego dobrego. Jedziemy do domu. - szturchnęłam Harry'ego.
Jako jedyna z całej grupy ja byłam najbardziej trzeźwa. Poprosiłam jeszcze Eleanor który była naprawdę lekko wcięta i trzymała się spokojnie na nogach.
- El pomóż mi zaprowadzić wszystkich do limuzyny. - zwróciłam się do niej.
- Okej. Kto pierwszy? - zapytała.
- Dawaj Louisa. - podeszłam do chłopaka. - Louis chodź idziemy do domu. - powiedziałam do niego.
Złapałam go w tali a jego rękę zarzuciłam sobie na szyję, tak samo zrobiła El i wyprowadziliśmy go z klubu, gdzie czekała na limuzyna. Wsadziłyśmy chłopaka do samochodu i wróciłyśmy do klubu.
- Kto teraz? - zapytała El.
- Zayn. - powiedziałam i wzrokiem zaczęłam szukać Malika.
Odnalazłam nadal śmiesznie tańczącego Zayn'a na parkiecie i podeszłam do niego.
- Malik! Koniec tego tańczenia. Jedziemy do domu. - zwróciłam się do niego.
- Jeszcze chwilkę proszę. - zrobił minę smutnego psa.
- Nie. Idziemy. - złapałam go za ramię i z El zaprowadziłyśmy go do limuzyny.
Następna kolej na Harry'ego. Podeszłam do Loczka i powiedziałam :
- Kochanie jedziemy do domu.
Harry kiwnął głową na tak i złapał mnie w tali. Nie było z nim takiego problemu jak z Zayn'em i Louis'em, więc zaprowadziłam go sama, a za mną szła El z Perrie. Wsadziłyśmy Styles'a i Pez do limuzyny i poszłyśmy poszukać Danielle i Liam'a. Znaleźliśmy ich trzeźwych na parkiecie. Poszli sami do samochodu. Za nimi szłam ja z El. Wreście wsiadłyśmy do limuzyny i pojechaliśmy do willi chłopaków. Pomogłam zanieść naszych pijaków i taksówką pojechałam do domu. Ściągnęłam buty i na palcach poszłam do siebie. Wzięłam piżamę i udałam się do łazienki, gdzie wzięłam szybki prysznic i ubrałam się. Wskoczyłam do łóżka i momentalnie zasnęłam.
*NASTĘPNY DZIEŃ*
Obudziłam się o 7. Przygotowałam się do szkoły i z mamą która mnie odwoziła o 7.55 byłam w szkole. Wzięłam podręcznik od matematyki i ruszyłam w poszukiwaniu sali 200. Gdy znalazłam się w sali w tym samym momencie zadzwonił dzwonek i do sali weszła nauczycielka. Zajęłam wolne miejsce przy oknie i czekałam na rozpoczęcie lekcji.
Dzisiaj lekcje minęły w wolnym tempie. O 15 razem z Evą wyszłyśmy z budynku szkoły. Czekałam na Harry'ego, ale dostałam smsa.
" Kochanie nie dam rady po Ciebie przyjechać mam strasznego kaca. Nie gniewaj się. Kocham Cię :* xx "
Odpisałam mu :
" Nic się nie stało. Lecz się z kaca. Kocham Cię :* "
- Eva odwieziesz mnie do domu? Bo mój chłopak ma kaca - zwróciłam się do stojącej obok mnie dziewczyny.
- Jasne. Chodź. - pociągnęła mnie w kierunku parkingu.
Doszłyśmy do szkolnego parkingu i podeszłyśmy do samochodu Evy. Wsiadłam obok kierowcy i zapięłam pasy. To samo zrobiła Eva.
- Gdzie mam jechać? - zapytała.
Podałam jej adres i ruszyłyśmy z parkingu. Po 15 minutach byłyśmy już pod moim domem. Pożegnałam się z koleżanką i weszłam do domu. O 16 miałam przyjść do mnie Livia, więc poszłam do siebie się przebrać. Wzięłam ubrania i weszłam do łazienki. Rozebrałam się i wzięłam prysznic. Wyszłam z kabiny i nałożyłam makijaż i się ubrałam. Wyszłam z łazienki i spojrzałam na zegar który wskazywał 15.50. Zeszłam do kuchni i zjadłam musli z mlekiem. Odłożyłam naczynia do zmywarki i usłyszałam dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć i ujrzałam w nich Livię. Przywitałam się z nią i zaprosiłam do domu, gdzie poszłyśmy do mnie.
- Co tam dziewczyno Styles'a? - zapytała.
- Skąd wiesz? - zapytałam, bo nic jej jeszcze nie mówiłam.
Wyciągnęła z torby gazetę i mi ją podała. Na okładce zobaczyłam moje zdjęcie i Harrego, na gali jak pozowaliśmy do zdjęć.
- Miałaś zamiar mi powiedzieć? - zapytała oburzona.
- No oczywiście, że miałam. Właśnie chciałam to teraz zrobić, ale już wiesz. - odpowiedziałam.
- Kiedyś byłaś inna. Styles Cię zmienił Olivia. Kiedyś miałyśmy dla siebie codziennie czas, a teraz? Teraz spotykamy się raz na tydzień. Brakuje mi dawnej Olivii. Chciałabym ją odzyskać. - dostrzegłam z jej oka płynąca łzę.
- Ona siedzi naprzeciw Ciebie.
- Nie. To nie jest ta dawna Olivia, którą znałam. Dawna Olivia mówiła mi o wszystkim. Byłam na pierwszym miejscu. A teraz? Teraz dowiaduje się jako ostatnia.
- Ona wróci Livia! Tu i teraz. Wróci dla Ciebie. Przepraszam! Tak bardzo Cię przepraszam. Zmienię się. Przysięgam. - złapałam ją za dłoń. - Wybaczysz mi? Dasz mi szansę? - zapytałam z nadzieję i wytarłam moją łzę, która spłynęła mi po policzku.
Livia nie odpowiedziała nic, tylko mocno mnie do siebie przytuliła. Odzyskałam ją! Odzyskałam!
Odkleiłam się od Livi i kciukiem wytarłam jej mokry policzek od łez. Nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo mi jej brakowało. Jak bardzo brakowało mi mojej Livi.
Wspominaliśmy sobie dawne czasy, jak się bawiłyśmy lalkami, lub jak przypadkowo wrzuciłam ją do wody. Śmiałyśmy się z tego nieziemsko. Naprawdę nie zdawałam sobie z tego sprawy jak mi jej bardzo brakowało. Nasze wspomnienia przerwał dźwięk mojego telefonu, informując że dostałam sms'a. Wzięłam do ręki IPhone i przeczytałam sms'a od Harry'ego :
" Skarbie ja umieram :( Przyjedziesz do mnie? xx "
- Masz może ochotę spotkać One Direction? - zapytałam Livię.
- Muszę?
- Innego wyjścia nie masz. - uśmiechnęłam się.
Napisałam do Harrego sms'a :
" Przyjadę, ale nie będę sama xx ".
Spakowałam do torebki telefon i potrzebne rzeczy i wyszłam z Livią z domu na przystanek autobusowy z którego pojedziemy do chłopaków.
----------------------------------
TROCHĘ SIĘ NAPISAŁAM. :)
ZAWIESZAM BLOGA Z POWODU :
1) NIKT NIE KOMENTUJE
NIE WIEM DLA KOGO TO PISZĘ. PISZĄC TEGO BLOGA, MAM NA MYŚLI WAS. CHCE PISAĆ TEGO BLOGA DLA WAS NIE DLA MNIE.
ODWIESZĘ GO, JAK BĘDĄ TUTAJ KOMENTARZE
DO ZOBACZENIA :*****************


świetne. Naprawdę świetne. Zapraszam na mojego bloga o 1D http://me-life-me-story-me-heart.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńProsze cie dziewczyno masz wielki talent że masakra pisz dalej te rodziały bo mnie to strasznie interesuje a innymi sie nie przejmuj ja to czytam i mozesz dla mnie pisać :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Monika ;**
Zgadzam się z tymi osobami powyżej :D Pisz dalej <3
OdpowiedzUsuńPo prostu nie wyrabiałam w momencie jak Malik tańczy. Super, czytam z zawzięciem :3
OdpowiedzUsuń