PROSZĘ ZOSTAW KOMENTARZ.. DLA CIEBIE TO TYLKO CHWILA, A DLA MNIE MOTYWACJA DO DALSZEGO PISANIA!
* DWA DNI PÓŹNIEJ *
~*~ Harry ~*~
Daliśmy jeden koncert w Paryżu i dzisiaj wracamy do Londynu. Niall nadal mi nie chciał powiedzieć, skąd o tym wie, a mnie to coraz bardziej interesuje. Czyżby Olivia mu powiedziała?
Od razu jak przylecimy do Londynu idę z Niall'em do Taylor. Mam nadzieję, że ona ściemniła z tym, że z nią spałem.
Usiadłem wygodnie w fotelu i patrzałem się w małe okienko w samolocie. Po dłuższej chwili, zasnąłem.
- Harry, wstawaj. Zaraz lądujemy. - ze snu obudził mnie głos Liam'a.
Otworzyłem zaspane oczy i zapiąłem pas bezpieczeństwa.
Po 10 minutach byliśmy już na lotnisku. Wziąłem rączkę od walizki i szłem wzdłuż lotniska do wyjścia. Sprawiało mi to trudność, ponieważ na lotnisku zebrali się fani. Dałem kilka autografów oraz zamieniłem parę słów.
W końcu opuściliśmy z chłopakami lotnisko. Weszliśmy do czarnego samochodu, który już na nas czekał.
Najpierw pojechaliśmy do domu zostawić walizki, a potem wraz z Horan'em jadę do Swift.
Samochód zatrzymał się na naszym pojeździe. Jako pierwszy wyszedłem z pojazdu. Otworzyłem kluczykiem drzwi i zostawiłem walizkę w przedpokoju. Spojrzałem na Niall'a, a ten kiwnął głową. Wyszliśmy z domu. Wyparkowałem swój samochód z garażu, do którego również wsiadł Niall. Pojechaliśmy do Taylor.
20 minut później zatrzymałem samochód przed jej apartamentem. W drodze do niej, nie zamieniłem z Niall'em ani słowa. Wiem, że jest na mnie zły. Doskonale o tym wiem.
W milczeniu opuściliśmy mój samochód. Weszliśmy do apartamentu, a potem do windy. Wjechaliśmy na jej piętro. Wyszliśmy z windy i zapukałem do jej drzwi. Po chwili moim oczom ukazała się postać szczupłej blondynki.
- Musimy pogadać. - powiedziałem i przekroczyłem jej próg, za mną podążał Niall.
- Wiem. Muszę Ci coś powiedzieć. - powiedziała Taylor, gdy znaleźliśmy się w jej salonie.
- Mów pierwsza.
- Jestem w ciąży. - powiedziała z uśmiechem.
- Że co kurwa? - krzyknąłem.
- Będziesz miał dziecko. - powiedziała.
- I co ty kurwa Styles narobiłeś? - naskoczył na mnie Irlandczyk.
- Nie! To nie może być prawda. Jedziemy do lekarza.
- Byłam już. - podała mi zdjęcia usg.
Dokładnie się przyjrzałem i zobaczyłem małą plamkę.
- Chce to zobaczyć na własne oczy. Jedziemy. - chwyciłem ją za ramię.
- Nie mam czasu teraz. - wyrwała mi się.
- Nie interesuje mnie to. - ponownie ją chwyciłem i wyprowadziłem z jej mieszkania.
Weszliśmy do windy.
Opuściliśmy w trójkę apartament Taylor i wsiedliśmy do mojego samochodu. Zdenerwowany prowadziłem do prywatnej przychodni ginekologicznej.
Zgasiłem auto i wyszedłem z niego jako pierwszy. Koło mnie pojawiła się Swift. Weszliśmy do przychodni a za nami pożądał Niall.
- Poczekasz? - zwróciłem się do blondyna.
- Jasne. - zajął wolne miejsce przed gabinetem.
Znowu chwyciłem Taylor za ramię i razem weszliśmy do środka gdzie siedział siwy lekarz.
- Dzień dobry. My na USG. - powiedziałem.
- Nie myślałem, że spotkam u mnie celebrytów. - zaśmiał się. - Proszę się położyć. - zwrócił się do Taylor.
Blondynka była bardzo zdenerwowana, ale wykonała polecenie. Położyła się na łóżku i podwinęła koszulkę do góry, odsłaniając swój brzuch. Lekarz nalał jej jakąś maść i zaczął jeździć jakimś aparatem.
- Przykro mi, ale ja tu nic nie widzę. - odezwał się lekarz po chwili.
- Jak to? Przecież ja jestem w ciąży!
- Nie jest pani. Proszę zobaczyć. Tutaj nic nie ma. - pokazał na monitor.
- Wrobiłaś mnie! - krzyknąłem.
Wyszedłem od lekarza i spojrzałem na Niall'a, który siedział w tym samym miejscu.
- Nie jest w ciąży! Wrobiła mnie. - skierowałem słowa do niego.
Taylor wyszła z gabinetu i spojrzała na mnie.
- Przepraszam Cię. Chciałam abyś był ze mną. Ja Cię kocham. - podeszła bliżej mnie, a ja się oddaliłem. - Nie spałeś ze mną. To też ściemniłam. Dwa dni wcześniej spałam z kolegą i myślałam, że zajdę w ciąże i powiem, że to twoje dziecko. Jednak się nie udało. Fakt przyszedłeś do mnie nawalony, ale nic innego nie mówiłeś, tylko o tym, że kochasz Olivię i nienawidzisz Modest. Przepraszam. - w końcu wyjaśniła prawdę.
- Odwal się ode mnie raz na zawsze. - powiedziałam i opuściłem przychodnię.
Wsiadłem do samochodu, a za mną Niall.
- Co ja mam zrobić, aby Olivia mi wybaczyła? - zapytałem.
- Chyba mam pomysł, ale powiem Ci o nim jak zasłużysz. Nawet nie próbuj teraz, bo nie powiem. - odpowiedział mi blondyn.
O co chodzi? Jaki pomysł?
Westchnąłem głęboko i odpaliłem samochód. Skierowałem się prosto do domu.
~*~ Olivia ~*~
Obudziłam się po 12. Wzięłam ubrania i skierowałam się od razu do łazienki. Wzięłam szybki prysznic. Nałożyłam makijaż oraz się ubrałam. Zbiegłam po schodach do kuchni. Nalałam wody do szklanki, którą szybko wypiłam.
Dzisiaj przyjeżdża Milena, ponieważ strasznie nudziło jej się w domu. Zostawia swojego Justin'a? Nie podobne do niej.
O 12 miała samolot z Londynu, więc po 14 będzie już w Paryżu. Zaoferowałam jej, że po nią przyjadę taksówką.
Zrobiłam sobie tosty, które powoli zaczęłam konsumować. Po skończonym posiłku, posprzątałam po sobie.
Usiadłam na blacie kuchennym i spoglądałam w małe okienko. Ciągle myślę o Harry'm. Co u niego? Jak się czuję? Co robi? Te myśli ciągle są w mojej głowie. Nie chcą zniknąć.
Zeszłam z blatu i poszłam do salonu. Opadłam na sofie i przymknęłam oczy. Czuję się bezsilna. Cholernie brakuje mi ciepła Harry'ego. Cholernie.
Nim się obejrzałam zegar wskazywał 14. Zadzwoniłam po taksówkę. Założyłam na nogi buty. Spakowałam do torby potrzebne rzeczy i wyszłam z domu, zakluczając go.
Poczekałam kilka minut, a na podjeździe zatrzymała się taksówka. Zajęłam miejsce z tyłu i powiedziałam, gdzie ma się kierować czyli na lotnisko.
20 minut później byliśmy już na miejscu. Wyszłam z samochodu i od razu mój wzrok zobaczył śliczną brunetkę. Z uśmiechem podeszłam do niej i wtuliłam się w nią.
- Trochę tęskniłam. - powiedziałam przy czym się oderwałam z uścisku.
- Trochę? Ja bardzo. - zaśmiała się.
Z powrotem zajęłyśmy miejsce w taksówce, którą przyjechałam.
- Pójdziemy na jakiś spacer? - zapytała siostra w drodze do domu.
- Możemy.
Milena zostawiła swoją walizkę w przedpokoju i od razu ruszyliśmy ulicami Paryża.
Szliśmy wolno, śmiejąc się i rozmawiając.
Przy jednej ulicy na słupie, zobaczyłam ogłoszenie, że szukają modelki.
- Chce spróbować. - powiedziałam, wyrywając numer telefonu.
- Jesteś pewna? - zapytała się siostra.
- Tak. - odpowiedziałam, chowając ulotkę do kieszeni.
- A jak Cię przyjmą to co ze szkołą?
- Nie wiem. Zobaczy się.
Weszliśmy do kawiarenki. Zajęłyśmy miejsce i zamówiłyśmy kawę oraz ciastko. W między czasie kiedy czekałyśmy na nasze zamówienie, wykręciłam numer do agencji.
- I co? - zapytała siostra, gdy skończyłam rozmowę.
- Jutro mam przyjść na casting.
- Iść z Tobą?
- Możesz. - przede mną znalazła się kawa oraz talerz czekoladowego ciasta.
Zjadłyśmy nasze zamówienia i ruszyłyśmy powolnym krokiem do domu.
-------------------------------------
Podoba się? Myślę, że nie za dobry mi wyszedł, ale zostawię to Wam do ocenienia :)
CZYTASZ = KOMENTUJESZ
MEGA! <3PISZ DALEJ
OdpowiedzUsuńŚWIETNE! pisz następny ,nie mogę się doczekać :)
OdpowiedzUsuńkiedy następny? ^^ EXTRA BLOG <3
OdpowiedzUsuńJa poproszę następny .. DZISIAJ .! ;*
OdpowiedzUsuńDoooobbbryyyyy . <3
Zajebiste <3 kiedy następny ? :D hahaha NEXT
OdpowiedzUsuńKOCHAM! Rozdział jak zawsze genialny. Proszę pisz szybko następny ;* Pozdrawiam i całuję
OdpowiedzUsuńfajnyyyyyy :)) next daj
OdpowiedzUsuńCHCE WIĘCEJ.!!!! BŁAGAM DAJ MI WIĘCEJ.!!! KOCHAM CIE *.*
OdpowiedzUsuńDaj następny proszę !!!! :D heh
OdpowiedzUsuńKiedy następny rozdział ? :D
OdpowiedzUsuń