PROSZĘ ZOSTAW KOMENTARZ. DLA CIEBIE TO TYLKO CHWILA, A DLA MNIE MOTYWACJA DO DALSZEGO PISANIA!
*OLIVIA*
Obudziłam się o 7. Znaczy obudził mnie cholerny dźwięk, dźwięk budzika.
- Znów nudny dzień mnie czeka. - pomyślałam, leżąc jeszcze w łóżku.
Po jakieś minucie wstałam z łózka. Założyłam kapcie i podeszłam do szafy i wzięłam to. Podreptałam do łazienki. Na szczęście mam własną bo z Mileną, byśmy się pozabijały w kolejce. Wzięłam rozbudzający prysznic. Wytarłam ciało i się ubrałam. Nałożyłam naturalny podkład. Na oczy nałożyłam różowy cień do powiek i rzęsy pomalowałam tuszem do rzęs oraz usta błyszczykiem. Wyszłam z łazienki, spakowałam się do szkoły i sięgnęłam po telefon który wskazywał 7.30. Zeszłam na dół do kuchni. Przywitałam się z rodzicami, którzy krzątali się po kuchni. Usiadłam do stołu i zaczęłam konsumować kanapki, które zrobiła mama. Po zjedzeniu dwóch kanapek, wypiłam jeszcze sok i poszłam ubrać trampki. Chciałam wychodzić z domu, ale zawołała mnie Milena abym na nią poczekała. Zjadła szybko śniadanie i po 5 minutach wyszłyśmy z domu na przystanek autobusowy. Nie chciałyśmy prosić tatę, aby nas podwiózł. Po kilku minutach stałyśmy już na przystanku i czekałyśmy na nasz autobus. Po chwili przyjechał i pojechałyśmy prosto do szkoły. W szkole byłyśmy o 7.50. Poszłam do mojej szafki odłożyć książki na te lekcje, które mam później bo nie chciałam mieć ciężkiej torby. Chowałam książki do szafki i poczułam szarpnięcie i książki spadły na ziemie z lekkim hukiem. Odwróciłam się zobaczyć kto to. Zobaczyłam najładniejsza dziewczynę w szkole w której kocha się prawie każdy chłopak.
- Może byś trochę uważała? - powiedziałam do niej.
- Haha. - zaśmiała się i poszła dalej.
Westchnęłam ciężko, podniosłam książki z ziemi i schowałam je do szafki. Spojrzałam jeszcze na plan lekcji. Jako pierwszy był angielski. Mój ulubiony przedmiot. Zamknęłam szafkę i poszłam w kierunku sali. Doszłam pod sale i rozwlekł się dźwięk dzwonka i weszłam do sali. Usiadłam w mojej ławce, czyli ostatnia od okna. Po chwili wszedł do klasy nauczyciel od angielskiego. Przywitał się z nami, sprawdził obecność i musieliśmy pisać nie zapowiedzianą kartkówkę. Jak ja nie lubię czegoś takiego, bo nie wiem czy dobrze napiszę. Nauczyciel podyktował nam zadania i zaczęłam pisać. Jak dobrze, że właśnie z tego tematu zapamiętałam dużo. Napisałam ją w ciągu 10 minutach i oddałam nauczycielowi. Gdy wszyscy już skończyli powiedział, że mamy zrobić zadania a on sprawdzi kartkówki. Otworzyłam podręcznik na tej stronie i zaczęłam robić zadania. Były w miarę proste wiec nie miałam z nimi problemu. Nie skończyłam robić zadań a nauczyciel sprawdził już kartkówki.
- Więc najlepsza ocenę oraz kartkówkę napisała Olivia. - powiedział nauczyciel.
Uśmiechnęłam się do siebie i poszłam po kartkówkę. Spojrzałam na nią i dostrzegłam 5 napisaną czerwonym długopisem.
- Kujon. - zaśmiała się ta sama dziewczyna która szturchnęła mnie przed lekcją, miała na imię Jessy.
- Ja kujon? Bynajmniej coś osiągnę w życiu a nie to co Ty, tylko kosmetyki, ubrania. - powiedziałam.
Jessy nie odpowiedziała nic tylko odwróciła się w drugą stronę. Usiadłam z powrotem do mojej ławki. Resztę lekcji była strasznie nudna. W końcu usłyszałam dzwonek i wyszłam z sali i poszłam do szafki po nowe książki. Pakowałam książki do torby i ktoś zakrył mi oczy.
- Zgadnij kto to. - rozpoznałam głos kuzynki.
- Livia? - spytałam.
- Brawo. - powiedziała i ściągnęła ręce z moich oczu. - Co dzisiaj robicie? - dodała.
- Chyba nic. Jest dzisiaj piątek więc nie będę się uczyła. - powiedziałam.
- To idziemy dzisiaj do kina?
- Możemy. - powiedziałam i poszłam do sali od chemii.
Siedziałam na ostatniej lekcji, czyli matematyki, której nie nawiedzę i czekałam na dzwonek. W końcu zadzwonił i wyszłam z sali. Poszłam do szafki po książki i wyszłam ze szkoły. Wychodziłam z terenu szkoły i usłyszałam dźwięk mojego telefonu. Wyciągnęłam z torby i zobaczyłam sms od Mileny. Wcisnęłam " pokaż " i odczytałam " Poczekaj na mnie przed szkoła ", odpisałam jej krótkie " Okej " i czekałam na nią. Po chwili przyszła razem z Livią i poszłyśmy w kierunku przystanku autobusowego. Po kilku minutach przyjechał nasz autobus i pojechałyśmy do domu. Wysiadłyśmy na naszym przystanku. Livia poszła do siebie do domu, a my do naszego. Weszłyśmy do domu i nikogo w nim nie zostałyśmy. Ściągnęłam trampki i poszłam do salonu, po chwili dołączyła do mnie Milena.
- Głodna jestem. Masz na coś ochotę? - zapytałam siostrę.
- Tak, na pizze. - odpowiedziała.
Zaśmiałam się cicho. Wzięłam telefon do ręki i zadzwoniłam po naszą ulubioną pizze, czyli z podwójnym serem, ananasem i szynką i do tego sos czosnkowy. Milena włączyła film i czekałyśmy na nasz obiad. Po 30 minutach usłyszałam dźwięk dzwonka. Poszłam otworzyć drzwi, w których stał dostawca pizzy z naszym obiadem. Zapłaciłam za pizze i poszłam do kuchni.
- Milena! Obiad! - krzyknęłam za siostrą.
Nie minęło 5 sekund a do kuchni wleciała Milena. Nałożyłyśmy sobie po kawałku na talerz i poszłyśmy dalej oglądać telewizor. Jadłam ostatni kawałek i byłam już pełna. Po chwili usłyszałam dzwonek mojego telefonu. Poszłam do torebki i wyjęłam telefon. Zobaczyłam na wyświetlaczu, że dzwoni Livia. Odebrałam.
- Hallo? No... Okej... O której... Spoko... - mówiłam do telefonu.
- Kto dzwonił ? - zapytała Milena.
- Livia. - odpowiedziałam.
- I co ?
- O 18 zaczyna się film i idziemy na zmierzch.
- Spoko. - powiedziała Milena i poszła na górę.
Spojrzałam na telefon i była 16.30. Poszłam do siebie do pokoju. Otworzyłam szafę i wzięłam to. Poszłam do łazienki się ogarnąć i ubrać. Wyszłam z niej po 40 minutach. Wychodziłam z łazienki i słyszałam jak Milena słucha głośno muzyki, tego swojego zespołu One Direction.
- Milena ścisz to. - krzyknęłam.
- Nie. - odpowiedziała.
- Co za małpa. - dodałam do siebie i weszłam do pokoju.
Miałyśmy jeszcze 20 minut, póki nie przyjdzie po nas Livia. Otworzyłam szafę i wyciągnęłam moją ukochaną gitarę na której nie grałam od ponad 2 lat. Usiadłam na łóżku i zaczęłam grać melodie Little Things, One Direction. Bardzo lubię to piosenkę. Po 20 minutach usłyszałam dzwonek. Odłożyłam gitarę i zeszłam na dół.
---------------------------------------------------------------
PIERWSZY ROZDZIAŁ I NIE ZBYT MI SIĘ PODOBA.
PROSZE SKOMENTUJCIE CO MYSLICIE, DUZO TO DLA MNIE ZNACZY.
NASTĘPNY ROZDZIAŁ DODAM JAK BĘDZIE 5 KOMENTARZY.
DOBRANOC ; ****
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz