PROSZĘ ZOSTAW KOMENTARZ. DLA CIEBIE TO TYLKO CHWILA, A DLA MNIE MOTYWACJA DO DALSZEGO PISANIA!
*TRZY TYGODNIE PÓŹNIEJ*
Obudziły mnie krople deszczu walące o parapet. Przetarłam zaspane oczy i wyszłam z łóżka zakładając kapcie w świnki. Podeszłam do okna i odsłoniłam zasłony. Mój wzrok skierowałam się na deszczową, ciemną pogodę. Odsunęłam się od okna i podeszłam do białej szafy z ubraniami. Zdążyłam się już rozpakować przez ten czas. Wyciągnęłam z szafy ubrania, sięgnęłam jeszcze po bieliznę i udałam się do łazienki. Weszłam do pomieszczenia i rozebrałam się z piżamy. Weszłam do kabiny prysznicowej. Odkręciłam wodę i relaksowałam się, gdy po mnie spływała. Wtarłam w ciało żel, który spłukałam wodą. Wyszłam spod prysznica i wytarłam mokre ciało. Założyłam szlafrok i podeszłam do lustra. Umyłam zęby, oraz nałożyłam delikatny makijaż. Rozczesałam włosy, które pozostawiłam rozpuszczone, aby padały na moje ramiona. Ubrałam się i wyszłam z łazienki. Zbiegłam na dół po schodach i weszłam do kuchni. Wyjęłam chleb, masło, sałatę, pomidora i ogórka. Z tych produktów zrobiłam sobie kanapki. Postawiłam je na blacie i zalałam kubek ciepłą kawą. Usiadłam przy stole i wzięłam się za konsumowanie śniadania. Zjadłam posiłek i brudne naczynia włożyłam do zmywarki. Na lodówce, dostrzegłam białą karteczkę. Wzięłam ją do ręki i przeczytałam " Jesteś sama w domu. Milena jest ze mną w pracy. Będziemy po 4. Mama ".
- Super. - powiedziałam sama do siebie.
Wyszłam z kuchni i usiadłam w salonie. Włączyłam tv i skakałam po kanałach aby znaleźć coś odpowiedniego dla mnie. Na jednym z programów natrafiłam na wywiad z One Direction. Zrobiłam trochę głośnej i spojrzałam się na Harry'ego. Harry był jakiś nie dostępny, nie uśmiechał się nic. Czyżby to moja wina?
- Harry. Harry powiedz nam.... - zaczęła reporterka.
Liam walnął Harry'ego w ramię, aby się obudził.
- Tak? - usłyszałam jego głos.
Głos mojego Harry'ego, którego mi brakuje.
- Powiedz nam, gdzie jest twoja dziewczyna Olivia? - zadała pytanie.
- Ja... ja nie wiem. - zakrył twarz w dłoniach.
- A chcesz może coś powiedzieć?
- Tak... Olivia jeżeli to oglądasz to proszę wróć do mnie. Nie wiem co się z Tobą dzieję. Wszyscy czekamy na Ciebie. Martwię się. Nie ma Cię już 24 dni. Tęsknie kochanie. Czekam na Ciebie. Kocham Cię. - po jego policzku spływały zły.
- Też Cię kocham. - powiedziałam płacząc.
Wyłączyłam telewizor i siedziałam na kanapie płacząc. Muszę do niego wrócić. MUSZĘ.
Zerwałam się z kanapy i pobiegłam do siebie. Wzięłam telefon i wykręciłam numer do Modest. Po kilku sekundach usłyszałam głos tego samego faceta, którego nie cierpię.
- Słucham Cię Olivio. - zaczął.
- Ja wracam do Harry'ego. Nie potrafię bez niego żyć. Rozumie to pan? Rozumie? - krzyczałam na słuchawki.
- To wróć. - powiedział spokojnym tonem.
- I dobrze. Wracam. Do widzenia. - rozłączyłam połączenie.
Wyciągnęłam walizkę i zaczęłam pakować wszystkie ubrania. Gdy moja walizka była już pełna, zamknęłam ją i napisałam do mamy sms'a, że wracam do Londynu, do Harry'ego. Wzięłam laptopa na kolana i zamówiłam bilet do Londynu, który ma być za dwie godziny. Wzięłam walizkę i zeszłam z nią na dół. Zamówiłam taksówkę i ubrałam kurtkę. Wyszłam z domu, dobrze go zamykając. Usiadłam na progu i czekałam na taksówkę. Po 15 minutach podjechała pod dom. Wsiadłam do niej i powiedziałam kierowcy, że ma jechać na lotnisko. Taksówkarz wykonał moje polecenie i wyjechaliśmy z podjazdu.
30 minut później byłam na lotnisku. Zapłaciłam kierowcy oraz podziękowałam. Wzięłam walizkę i weszłam na lotnisko. Podeszłam do odprawy. Wszystko poszło dobrze i po 40 minutach siedziałam już w samolocie.
Zasnęłam.
Obudził mi głos stewardessy, który informował że zaraz będziemy lądować. Zapięłam pasy i patrzałam przez małe okno, gdzie podziwiałam białe chmurki.
Chwilę później poczułam, że samolot już ląduje. Wygodnie usiadłam w fotelu i czekałam aż znajdziemy się na lotnisku.
Wysiadłam z samolotu i usiadłam na ławce, która znajdowała się na lotnisku. Wykręciłam numer do Paul'a.
- Cześć Paul. - powiedziałam, gdy usłyszałam jego głos.
- Cześć Olivia. Coś się stało? - zapytał.
- Nie, w sumie nie wiem. Jestem w Londynie i wracam do Harry'ego. - powiedziałam z uśmiechem.
- To super. Przyjechać po Ciebie?
- Jeżeli to nie problem.
- Żaden problem, za 15 minut będę.
- Okej. Do zobaczenia. - rozłączyłam się.
Wstałam z ławki i z walizką ruszyłam po kawę. Kupiłam sobie latte macchiato i wyszłam przed lotnisko. Upiłam łyk ciepłej jeszcze cieczy i podziwiałam Londyn. Mój Londyn.
Ujrzałam srebrnego Range Rover'a. Z samochodu wyszedł Paul. Wzięłam walizkę do ręki i ruszyłam w jego stronę. Paul przyjął ode mnie bagaż i wsadził go do bagażnika. Zajęłam miejsce obok kierowcy, a po chwili pojawił się menadżer chłopaków. Po drodze opowiedziałam mu wszystko co wydarzyło się dzisiejszego dnia. Ucieszył się z informacji, że wracam do Styles'a.
- Dzisiaj jest koncert chłopaków. Może przyjdziesz na niego? - zaproponował Paul.
- Dobrze. - odpowiedziałam z uśmiechem.
Dojechaliśmy do mojego domu. Podziękowałam oraz pożegnałam się z Paul'em i weszłam do swojego domu. Rozebrałam się, zostawiłam walizkę w korytarzu i weszłam do kuchni. Nalałam sobie soku do szklanki, którą szybko opróżniłam. Spojrzałam na zegar, który wskazywał 15. O 18 miał być koncert chłopaków. Wzięłam walizkę i poszłam do mojego, starego pokoju. Z uśmiechem weszłam do niego.
Wypakowałam wszystko z walizki do szafy, a brudne ubrania wrzuciłam do prania. Stanęłam przed szafą i wzięłam ubranie na dzisiejszy koncert. Z ubraniami weszłam do łazienki. Rozebrałam się i weszłam pod prysznic. Dokładnie umyłam moje ciało. Zawinęłam się w ręcznik i zabrałam się za robienie makijażu. Nałożyłam na twarz naturalny podkład, powieki jak zawsze pociągnęłam eyelinerem, rzęsy tuszem. Na policzki nałożyłam trochę różu i usta pomalowałam czerwoną szminką. Włosy zostawiłam rozpuszczone. Gotowa wyszłam z łazienki. Do torebki wrzuciłam potrzebne rzeczy i telefon. W pokoju założyłam jeszcze buty.
Zadzwonił mój telefon. Wzięłam go do ręki i odebrałam nie patrząc kto dzwoni.
- Hallo? - powiedziałam.
- Jesteś już w Londynie? - rozpoznałam głos mamy.
- Tak. Niech Milena ogląda dzisiejszy koncert One Direction, który leci na żywo. - powiedziałam.
- Przekaże jej. Trzymaj się.
- Dobrze. Pa. - rozłączyłam się.
Zeszłam na dół i postanowiłam wsiąść Livię na koncert. Zadzwoniłam do niej aby za 30 minut była u mnie. Usiadłam na sofie i czekałam na kuzynkę. Spojrzałam na zegar, który wskazywał 17.50.
- Trochę się spóźnię. - powiedziałam w myślach.
20 minut później do mnie weszła Livia. Wstałam z sofy i mocno wtuliłam się w przyjaciółkę. Gdy się ode mnie oderwaliśmy zadzwoniłam po taksówkę.
W między czasie opowiedziałam Livi mój plan. Ucieszyła się z niego i powiedziała mi parę słów na ochłodę.
Wyszliśmy z domu, gdzie czekała na nas taksówka. Wsiadłyśmy do niej i pojechałyśmy na arenę, gdzie odbywa się już koncert. W samochodzie zadzwoniłam do Paul'a aby czekał na nas przed areną.
Kilka minut później taksówka zatrzymała się. Wyszliśmy z niej i poszliśmy w kierunku Paul'a, którego zobaczyłam w oddali.
Paul zaprowadził nas za kulisy, gdzie był koncert. Kuzynka stanęła z Paul'em a ja ruszyłam bliżej.
Podeszłam do kulis, gdzie dokładnie widziałam całe One Direction, którzy śpiewali Back For You. Dokładnie obserwowałam ruchy Harry'go.
Piosenka się skończyła, a ktoś powiedział " Olivia Cię nie kocha ". Bardzo mnie to zabolało, bardzo.
Harry upadł na kolana i zaczął płakać. Zayn podszedł do niego i mnie zauważył. Posłał mi wielki uśmiech i powiedział coś Harry'emu, który momentalnie wstał i spojrzał w moją stronę. Spojrzał w moje oczy i na jego twarzy zagościł uśmiech. Otrząsnęłam się i pobiegłam w jego stronę. Rzuciłam się w jego ramiona. Loczek mocno mnie objął i zakręcił parę razy na scenie. Wzięłam jego twarz w moje ręce, przejechałam po jego policzku i pocałowałam jego usta. Nasze wargi, bardzo dobrze ze sobą współpracowały. Brakowało mi tego, cholernie mi tego brakowało. Nie chciałam odrywać się od jego ust, ale musiałam. Spojrzałam w jego zielone oczy, w których zobaczyła radość, szczęście. Szepnęłam mu na ucho " Będę czekała za kulisami " i zeszłam ze sceny. Wróciłam do kuzynki i Paul'a. Mocno wtuliłam się w kuzynkę. Oderwałam się od niej i po moim policzku spłynęły łzy. Łzy szczęścia.
Koncert się skończył, a Harry jako pierwszy zbiegł ze sceny. Ruszył w moją stronę. Mocno się do mnie przytulił i wąchał moje włosy.
- Nawet nie wiesz jak mi Ciebie brakowało. - szepnął mi do ucha.
- Mi Ciebie też kochanie. - powiedziałam.
Spojrzał w moją twarz i zatopił się w moich ustach.
- Dlaczego mnie zostawiłaś? - zapytał.
- Później Ci wytłumaczę. - musnęłam jego policzek.
Po chwili przybiegła reszta chłopaków.
Czwórka chłopaków, mocno mnie przytuliła.
- Duu...duszę się. - wypowiedziałam szeptem.
- Kobieto, gdzie Ty byłaś? Nawet nie wiesz, jak my się o Ciebie martwiliśmy. - powiedział Liam.
- Wiem. Przepraszam. - opuściłam twarz.
- Czemu wyjechałaś? - zapytał Lou.
- Później powiem.
Zobaczyłam jak Niall podchodzi do mojej przyjaciółki i mocno ją do siebie przytula. Ucieszyłam się na ten widok.
Złapałam Harry'ego za rękę i poszliśmy do M&G, gdzie mają spotkać się z fanami.
2 godziny później siedziałam w salonie chłopaków razem z całym One Direction i kuzynką.
- Opowiadaj. - powiedział pełną buzią Niall.
Opowiedziałam im wszystko ze szczegółami. Gdy to usłyszeli, myślałam, że wyjdą z siebie.
- Co za debile. - skomentował Zayn.
- Trzeba z nimi pogadać. - odezwał się Liam.
- Nie. Pozwoli mi wrócić do Harry'ego, więc jest dobrze. - spojrzałam na Harry'ego i musnęłam jego usta.
Wszyscy siedzieliśmy w salonie i śmialiśmy się z wszystko.
Tego mi brakowało.
---------------------------------------------------------
NO I 21 ROZDZIAŁ JEST. JAK MYŚLICIE DOBRY?
CZYTASZ = KOMENTUJESZ

superr .! czekam na dalsze rozdziały :) xoxo
OdpowiedzUsuńDodawaj szybko next! ♥
OdpowiedzUsuńRozdział zarąbisty! ♥
KOCHAM TEGO BLOGA! ♥
Kocham Kocham Kocham ♥
OdpowiedzUsuńZapraszam do czytania: http://my-dreamisyou.blogspot.com/
Prawie się popłakałam . ;) Wychodzi ci to bazgrolenie mała ;)
OdpowiedzUsuńpopłakałam się <3 :'( świetny blog! <333
OdpowiedzUsuń