PROSZĘ ZOSTAW KOMENTARZ. DLA CIEBIE TO TYLKO CHWILA, A DLA MNIE MOTYWACJA DO DALSZEGO PISANIA!
Mój piękny sen, przerwał dźwięk telefonu. Wyszukałam go rękom i z zamkniętymi oczami, go odebrałam.
- Nie wiem kim jesteś, ale wiedz, że przerwałeś mój piękny sen. - powiedziałam, zaspanym głosem.
- Śpioch. - rozpoznałam głos Niall'a.
- Niall? Co chcesz? Po co dzwonisz? - spojrzałam na telefon i zobaczyłam nazwę " Harry :* " - i w dodatku z numer Harry'ego?
- Bo debil, ma mnóstwo minut. - zaśmiał się. - Ubieraj się, jedziemy na plaże! - wykrzyczał mi do telefonu.
- Nie krzycz, debilu! A czemu Ty dzwonisz, a nie Harry?
- Harold siedzi w łazience i układa swoje loczki. Za godzinę będziemy po Ciebie. - rozłączył się.
Zakryłam twarz poduszką i próbowałam zasnąć na nowo, ale się nie udało. Wstałam z łóżka i podeszłam do okna. Odsłoniłam rolety i w oczy raziło mnie słońce. Otworzyłam szeroko okno i poczułam ciepło zewnątrz. Podeszłam do szafy i wzięłam idealny zestaw oraz strój kąpielowy. Podreptałam do łazienki, gdzie wzięłam szybki prysznic. Włosy związałam w wysokiego koka. Postanowiłam się nie malować, bo pewnie będziemy się kąpać i woda rozmyje mój makijaż. Ubrałam się i wyszłam z łazienki. Do plecaka wsadziłam ręcznik, olejek do opalania, koc oraz jeszcze jakieś rzeczy. Zbiegłam na dół i weszłam do kuchni. Wyjęłam miskę do której wsypałam płatki i zalałam je mlekiem. Spokojnie konsumowałam śniadanie, ale usłyszałam klakson. Odłożyłam naczynie do zmywarki. Chwyciłam butelkę wody i wyszłam z domu, zakluczając go. Wsiadłam do Range Rover'a chłopaków. Z przodu siedział Harry jako kierowca i Niall. Koło mnie siedziała Livia i Zayn. Louis i Liam jechali drugim samochodem.
- Cześć. - powiedziała mi reszta.
- Dzień dobry. - odpowiedziałam. - A Tobie nie. - wytknęłam język Horan'owi.
- Ej co zrobiłem? - spojrzał na mnie.
- Przerwałeś mój piękny sen.
- Kobieto jest po 12. - odpowiedział patrząc na swój telefon.
- No i co? Wakacje mam. - zaśmiałam się.
- Ooj. Przepraszam. - pokazał swoje białe ząbki.
- Dobra, wybaczam.
Harry dopiero teraz ruszył z mojego podjazdu. Droga na plaże przebiegła nam w miłej atmosferze. Śmialiśmy się z min Niall'a. Dotarliśmy na plaże i po kolei wyszliśmy z samochodu.
- Dopiero teraz mogę się z Tobą przywitać. - podszedł do mnie Harry i wbił się w moje usta.
Przywitałam się z Louis'em i Liam'em.
Złapałam Harry'ego za rękę i wszyscy ruszyliśmy w stronę plaży. Chłopacy wybrali mniej zaludnioną część, aby mieć chociaż troszeczkę prywatności.
W ciągu pięciu minut dotarliśmy do miejsca. Rozłożyłam na piasku koc, na którego usiadłam. Pozbyłam się sukienki i butów, więc zostałam w samym stroju kąpielowym. Moją czynność powtórzyła Livia oraz chłopacy. Posmarowałam moje ciało olejkiem i wygodnie położyłam się na kocu, aby moja skóra przybrała brązowego koloru.
- Jestem głodny. Idę poszukać coś do jedzenia. - powiedział Niall.
- Poczekaj, pójdę z Tobą. - usłyszałam głos Livi.
Otworzyłam oczy i widziałam jak para się od nas oddala.
Obok mnie usiadł Harry w czarnych kąpielówkach, dopiero teraz mogłam dokładnie przyjrzeć się jego tatuażom.
- Nie sądzisz, że tych dwóch do siebie ciągnie? - miał na myśli Livię i Niall'a.
- Zauważyłam. Dziwię się, że jeszcze ze sobą nie są. - podniosłam głowę do góry i podparłam się na łokciach.
- Zobaczymy, może za kilka dni, będziemy mieli piątą parę w zespole.
- Zobaczymy, zobaczymy. - uśmiechnęłam się.
Reszta chłopaków pobiegła do wody. Liam i Louis pluskali się wodzie. Zauważyłam Zayn'a jak stoi na brzegu i moczy nogi. Wiedziałam, że Mulat boi się wody.
- Idziemy też? - Harry wskazał na chłopaków.
- Później. - posłałam mu uśmiech. - A może posmarujesz mi plecki? - wymachiwałam mu olejkiem przed oczami.
- Z miłą chęcią. - wziął z mojej ręki tubkę.
Położyłam się na brzuchu. Harry usiadł na mnie okrakiem i zaczął rozcierać olejek na moich plecach. Po skończonej robocie, pocałował mnie w głową i położył się obok na kocu.
Leżałam wygodnie i relaksowałam się ciepłem słonecznym, które grzało w moje plecy i nogi.
- Hej. - usłyszałam dziewczęcy głos.
Otworzyłam oczy i zobaczyłam Danielle, Eleanor i Perrie.
- O hej. - przywitałam się z dziewczynami.
Chłopcy, którzy do tej pory byli w wodzie, przybiegli i przywitali się ze swoimi dziewczynami.
Wszyscy leżeliśmy na kocach i opalaliśmy swoje ciała.
Kilka minut później przyszła Livia wraz z Niall'em.
- Długo Was nie było. - skomentował Harry i zaczął śmiesznie poruszać brwiami.
- Tobie tylko jedno w głowie. - zaśmiała się Livia i usiadła na koc, obok nas.
Z powrotem położyłam się i opalałam swoje ciało.
Jednak długo to nie trwało. Poczułam jak, ktoś bierze mnie na ręce. Otworzyłam oczy i zobaczyłam uśmiechniętego Harry'ego. Szliśmy w kierunku wody.
- Harry proszę, nie wrzucaj.
Loczek się zaśmiał i byliśmy już na brzegu wody. Poszliśmy dalej. Styles obrócił mnie parę razy i wrzucił do wody.
- Horan debilu! Sam siebie wrzuć do wody. - usłyszałam głos Livi i zobaczyłam jak zaczyna gonić Niall'a.
- Dzięki Harry. - powiedziałam z sarkazmem.
- Zawsze do usług. - pokazał swoje białe ząbki.
Byłam cała mokra, więc nie opłacało się wychodzić z wody.
Razem z przyjaciółmi chlapaliśmy się, wymyślaliśmy różne zabawy.
Po godzinie pluskania i pływania wyszliśmy z wody. Usiadłam na koc i ręcznikiem przejechałam mokre ciało. Zauważyłam, że moja skóra przybrała lekki kolor brązowy.
- Idziemy grać w siatkówkę? - zapytał Liam, trzymając piłkę w ręce.
- Tak! - wykrzyczeliśmy.
- Ja zostanę tutaj z Louis'em. - powiedziała El.
- Dlaczego? - zapytałam.
- Ktoś musi pilnować rzeczy. - zaśmiała się.
- Jeżeli chcecie iść grać to idźcie. Ja zostanę. - zaproponowałam.
- Nie. Idź. Ja nie lubię siatkówki i przy okazji się opalę, a Lou dotrzyma mi towarzystwa. - odpowiedziała Elka, a Louis jej przytaknął.
Razem z resztą udaliśmy w stronę, gdzie była rozłożona siatka do gry.
Podzieliliśmy się na dwie grupy. W pierwszej byłam ja, Niall, Danielle i Zayn, a w drugiej Harry, Livia, Liam i Perrie.
- Przegrasz kochanie. - zwróciłam się do mojego chłopaka.
- Nie bądź taka pewna. - odpowiedział i zaserwował.
W pierwszym secie wygraliśmy 24:20.
W drugim niestety przegraliśmy 22:25.
Jednak w trzecim odegraliśmy się i wygraliśmy 24:19.
- Jak to jest kochanie, przegrać z dziewczyną? - zwróciłam się do Harry'ego.
- Dawałem Ci fory. - objął mnie w tali.
- Tak, tak. Przegrałeś i koniec.
Znów wróciliśmy na koc. Zayn i Perrie poszli po lody, a my nadal się opalaliśmy. Najbardziej z nas była opalona Livia, słońce zawsze najbardziej ją łapało.
Zjedliśmy lody i zaczęliśmy powoli się już zbierać. Spakowaliśmy wszystkie rzeczy i ruszyliśmy do samochodu.
- Jedziecie do mnie? - zapytałam, wygodnie siedząc w aucie.
Wszyscy przytaknęli głową, czyli się zgadzają.
- Zadzwonię do reszty, ich poinformować. - powiedział Zayn i wyjął telefon.
Po 30 minutach byliśmy już u mnie. Usiedliśmy w salonie.
Podniosłam się z kanapy i ruszyłam w stronę kuchni.
- Kto mi pomoże? - krzyknęłam wyjmując szklanki.
Do kuchni wszedł Harry. Powiedziałam mu, aby wyjął z lodówki sok. Wzięłam szklanki do rąk, a Harry sok i wróciliśmy do salonu.
- Kto jest głodny? - zapytałam.
- Ja! - krzyknął Niall.
- Ty zawsze jesteś głodny. - zaśmiałam się. - Zamówić pizze? - wyciągnęłam telefon.
- Tak. - odpowiedzieli.
- Zamówię 5 średnich, dla każdej pary jedną, okej? - wszyscy przytaknęli. - Jaką chcecie?
- Hawajską. - powiedział jako pierwszy Zayn, a Perrie się uśmiechała.
Tej dziewczynie, nigdy nie schodzi uśmiech z twarzy. Za to ją uwielbiam, zawsze jest szczęśliwa, pomimo wszystkiego.
- My też hawajską. - przerwała moje myśli El.
- My chcemy z podwójnym serem, szynką i pomidorem. - powiedział Liam.
- Niall i Livia? - zapytałam.
- Podwójny ser, szynka, ogórek, pomidor, kukurydza i oliwki. - wymieniał Niall. - Zgadzasz się Livia? - zwrócił się do mojej kuzynki.
- Tak. - odpowiedziała z uśmiechem.
- A my kochanie? - zwróciłam się do Harry'ego.
- Ser, szynka, kukurydza i ogórek? - zapytał.
- Może być. - posłałam mu uśmiech. - Coś jeszcze chcecie? - dodałam.
- Frytki! - powiedział Niall.
Wykręciłam numer do pizzerii i zamówiłam jedzenie.
Podeszłam do płyt z filmami i zaczęłam szukać odpowiedniego na wieczór. Niestety zostałam przegłosowana i musiałam włączyć horror, pod tytułem " Duchy ". Usiadłam pomiędzy Harry'm i Danielle. Wzięłam poduszkę do rak i w strasznych momentach się nią zakrywałam oraz przytulał mnie jeszcze Harry. Odrobinę czułam się bezpieczniej.
45 minut później usłyszeliśmy dzwonek. Wzięłam pieniądze i poszłam otworzyć. Zobaczyłam dostawcę, wzięłam pizze i zapłaciłam. Podziękowałam dostawcy i wróciłam do salonu.
Horan na widok jedzenia od razu zerwał się z fotela.
- Ile mamy Ci oddać? - zapytał Payne.
- Nic. - odpowiedziałam, biorąc kawałek pizzy do ręki.
- Musimy Ci dać za naszą pizzę. - tym razem powiedziała Danielle.
Ta dwójka naprawdę do siebie pasuje.
- Nic, nie musicie. Smacznego.
- Smacznego. - odpowiedziała reszta.
Zjedliśmy posiłek i wróciliśmy do oglądania filmu. Ten film naprawdę jest przerażający, prawie w każdym momencie się bałam, ale Harry szeptał mi do ucha miłe słowa, które działały.
- Zastaniecie na noc? - zapytałam.
- Nie będziemy przeszkadzać. - powiedziała Perrie.
- Ale przestańcie. Tymczasowo mieszkam sama w tym domu, więc śmiało zostańcie. - przekonywałam ich.
- No dobra. - skusili się.
- Więc tak w sypialni moich rodziców będzie spała Danielle z Liam'em, w pokoju Mileny będą spali Lou i Eleanor, w gościnnym Zayn i Perrie a u mnie ja z Harry'm i rozłożę materace na którym Niall i Livia. Zgadzacie się? - powiedziałam.
Wszyscy się zgodzili. Było już po 24, więc poszłam szykować pokoje a za mną ruszyły dziewczyny. Najpierw poszliśmy do sypialni moich rodziców. Dałam Danielle piżamę Mileny i położyłam ręczniki w łazience.
Potem udaliśmy się do gościnnego. Dałam Perrie moją piżamę, zaścieliłam łóżko i zaniosłam czyste ręczniki do łazienki.
- W każdym pokoju jest łazienka, oprócz gościnnego, ale za to jest na samym końcu korytarza. - powiedziałam.
Zaprowadziłam Eleanor do pokoju Mileny, gdzie jej również dałam piżamę i czyste ręczniki.
Razem z Livią wróciliśmy do mnie. Wyciągnęłam dwa małe materace, które szybko napompowałam i złączyłam je razem. Pościeliłam materace i usiadłam z Livią na moim łóżku.
- Ja się boję spać z Niall'em. - powiedziała.
- Ej, spokojnie. Widać, że Was do siebie ciągnie, więc nie masz się czym martwić.
Dałam jej piżamę i poszła się umyć. Wróciłam do salonu, gdzie siedzieli chłopacy i oglądali telewizor.
- Dzieci koniec oglądania. Do łóżek. - klasnęłam w dłonie.
- Ale mamooo. - przeciągnął Niall.
- Żadne ale i mamo. Raz, raz. - wyłączyłam im telewizor.
Pogasiłam wszędzie światła, oraz zakluczyłam dom i poszłam do siebie. Chłopacy siedzieli na materacu i rozmawiali na jakiś temat. Dołączyłam się do nich. W końcu wyszła Livia i ja mogłam skorzystać z łazienki. Wzięłam piżamę i weszłam do pomieszczenia. Wzięłam szybki prysznic, rozczesałam włosy, ubrałam się i wyszłam. Horan i Styles bili się o łazienkę, ale wygrał Harry. Poszłam zobaczyć czy reszta śpi.
El i Lou już tak, Dan i Liam zasypiali, a Zayn i Perrie dyskutowali na jakiś temat. Powiedziałam " dobranoc " i wróciłam do siebie. Położyłam się do łóżka i przyglądałam się Livi, która zasypiała i Horan'a który czekał na swoją kolej.
Styles wyszedł z łazienki i Niall mógł z niej skorzystać.
Obok mnie położył się Harry. Przytuliłam się do niego i odpłynęłam do krainy Morfeusza.
------------------------------------------------------
MAM NADZIEJĘ, ŻE DOBRZE WYSZEDŁ :)
NASTĘPNY ROZDZIAŁ JUŻ ZA TYDZIEŃ. :D
CZYTASZ = KOMENTUJESZ
Świetny blog, ale spróbuj pisać mniej szczegółowo, to będzie się łatwiej czytać ;)
OdpowiedzUsuńps : nie jestem ich fanką ale super blog ;))
Wiesz jakie mam zdanie na temat tego zespołu , ale fajnie się go czyta . ;) ;*
OdpowiedzUsuńŚWIETNY BLOG! ;*** KOOOOOOOCHAM GO :)
OdpowiedzUsuń<3
OdpowiedzUsuń