PROSZĘ ZOSTAW KOMENTARZ. DLA CIEBIE TO TYLKO CHWILA, A DLA MNIE MOTYWACJA DO DALSZEGO PISANIA!
Obudził mnie dźwięk budzika. Nastawiłam go na godzinę 10, aby o 12 być już w agencji. Dzisiaj jest moja profesjonalna sesja.
Przetarłam zaspane oczy i leniwie podniosłam się z łóżka. Założyłam na stopy ciepłe kapcie i podeszłam do okna. Odsłoniłam zasłony. Na dworze było ponuro i szaro, ale na szczęście nie padało.
Odeszłam od okna i podeszłam do szafy, otwierając ją. Przeszukałam ubrania i wybrałam odpowiedni zestaw. Musiałam wybrać coś z długim rękawem, aby bandaż nie był widoczny.
Wzięłam ubrania i wyszłam z pokoju. Weszłam do łazienki, gdzie się rozebrałam i wskoczyłam pod prysznic. Dokładnie umyłam swoje ciało i opuściłam kabinę.
Rany nie goją się. Dalej się duże i czerwone. Czasami leci z nich jeszcze krew. Nie żałuję ani jednej rany. Musiałam to zrobić, ponieważ nie dawałam już rady. Wszystko zaczęło mnie przerastać.
Wysuszyłam włosy, które na razie związałam w kucyka.
Spojrzałam w lustro gdzie doskonale widziałam swoje odbicie. Wzięłam kosmetyki do ręki. Postanowiłam na delikatny makijaż bo i tak będzie zmieniony. Powieki pomalowałam złotym cieniem i rzęsy tuszem. Starczy.
Ubrałam na siebie czarną bieliznę oraz przygotowane ubrania. Zmieniałam jeszcze szybko bandaż i opuściłam łazienkę.
Zbiegłam po schodach do kuchni. Przy stole siedziała mama popijając kawę. Nadal się nie odzywam do rodziców.
Wyjęłam sok z lodówki i nalałam do szklanki.
- Gdzie się wybierasz? - usłyszałam głos mamy, gdy właśnie przełykałam sok.
- Na sesję. - odpowiedziałam.
Mama coś mruknęła niewyraźnego pod nosem i już więcej o nic nie pytała. Wyjęłam z lodówki naturalny jogurt, oraz z szafki miseczkę i płatki. Wszystko złączyłam razem w miseczce i usiadłam do stołu, biorąc łyżeczkę.
Powoli konsumowałam śniadanie.
Skończyłam posiłek i odstawiłam wszystkie naczynia do zmywarki. Przelotnie spojrzałam na zegar, który wskazywał 11.30.
Opuściłam kuchnię i przeszłam do przedpokoju gdzie ubrałam buty oraz nałożyłam kurtkę. Spakowałam potrzebne rzeczy do torby i wyszłam z domu.
***
- Cześć. - przywitałam się z Mad, gdy weszłam do pomieszczenia aby się przygotować na sesję.
- Oo hej. - pocałowała mnie w policzek, a ja odwzajemniłam gest. - Gotowa na pierwszą sesję? - zapytała.
- Tak, ale trochę się denerwuję. - odpowiedziałam, ściągając z siebie kurtkę. Jak dobrze, że miałam sweterek i bandaż nie był widoczny.
- To jest normalnie, ale spokojnie przyzwyczaisz się. - posłała mi uśmiech. - Dobra my tu gadamy, a praca czeka. Siadaj. - pokazała na krzesło.Wykonałam polecenie i grzecznie siedziałam już na krześle. Mad zaczęła od włosów. Końcówki podkręciła i idealnie ułożyła.
Makijaż zrobiła delikatny. Trochę pudru na twarz, lekki róż na policzkach, powieki pociągnęła eyelinerem i rzęsy tuszem oraz bezbarwny błyszczyk.
- Podoba się? - zapytała po skończonej pracy.
- Jest pięknie. - pochwaliłam.
- Dziękuję. Chodź teraz po ubrania.
- Mad dasz mi coś z dłuższym rękawem? - zapytałam, gdy staliśmy już przy wieszakach.
- Dlaczego?
- Miałam mały wypadek na ręce i nie chce aby to było widać. - podwinęłam sweterek do góry aż osłonił się biały bandaż.
- Coś gorszego? - zapytała ze zmartwieniem.
- Nie, nie. - zaśmiałam się nerwowo. - Zagoi się.
- No dobrze. Miałam przygotowany inny zestaw dla Ciebie, ale wybiorę coś innego. - zaczęła szukać ubrań, między wieszakami.
- Proszę. - po chwili brunetka podała mi ubrania.
Mad wybrała normalne ubrania, które po połączeniu wyglądały ładnie.
- Dzięki. - chwyciłam ubrania.
- Może być? - spytała dla pewności.
- Tak, tak. - odpowiedziałam i weszłam do przebieralni.
Rozebrałam swoje ubrania i założyłam te na sesję. Bandaż niestety też musiałam ściągnąć. Niestety cięcia były widać. Na szczęście wzięłam swój puder w razie czego. Wyjęłam go z torebki i przypudrowałam rany. Trochę pomogło.
Gotowa wyszłam z przebieralni.
- Wyglądasz pięknie. - przede mną stał uśmiechnięty Matt.
- Dziękuje. - zarumieniłam się.
- Gotowa? - zapytał,
- Jasne.
Weszliśmy do pomieszczenia, gdzie były rozstawione aparaty oraz inne potrzebne urządzenia.
Od razu zajęłam miejsce na macie i zaczęłam robić różne pozy, miny, aby sesja wyszła naprawdę dobrze. Teraz to był mój jedyny cel.
Po kilkunastu minutach robienia zdjęć przez Matt'iego moja sesja dobiegła końca.
- Zobacz. - koło mnie pojawił się Matt z aparatem.
Zaczęliśmy oglądać moje zdjęcia, który były naprawdę fantastyczne.
- Jesteś świetnym fotografem. - zwróciłam się do blondyna.
- Nie. Ty jesteś piękną modelką. - z jego ust usłyszałam komplement zwrócony ku mojej osobie.
Poczułam jak rumieniec oblewa moje policzki.
- Cara jesteś gotowa? - zapytał Matt, gdy blondynka weszła do pomieszczenia.
- Pewnie. - odpowiedziała i ustawiła się na moje miejsce, uśmiechając się do mnie.
Poszłam się przebrać. Przyszłam z powrotem na poprzednie miejsce i przyglądałam się sesji Cary. Muszę przyznać, że dziewczyna naprawdę jest dobra.
- Idziemy na kawę? - zapytała blondynka, gdy skończyła swoją sesję.
- Pewnie. - odpowiedziałam z uśmiechem.
- Daj mi minutkę. Przebiorę się.
- Okej. - odpowiedziałam a Cary już nie było.
Stałam nadal w tym samym miejscu i przyglądałam się wszystkim co było w pomieszczeniu.
- Za trzy dni będzie już sesja w Londynie. - koło mnie pojawił się Matt. - Dobrze by było, gdybyś już za dwa dni poleciała do miasta. - dodał.
- Spoko. - odpowiedziałam jednym słowem.
Po kilku minutach pojawiła się Cara.
- Możemy iść? - zapytała, poprawiając kurtkę.
- Tak. - odpowiedziałam.
Pożegnałyśmy się z Matt'em i Mad i wyszłyśmy z agencji.
Szłyśmy ulicami Paryża do pobliskiej kawiarni na ciepłą kawę.
Złapałam dobry kontakt z Carą, więc tematów nam nie brakowało, z czego bardzo się ucieszyłam.
Doszłyśmy do kawiarni, gdzie byłyśmy ostatnio. Zajęłam miejsce przy oknie a na przeciwko mnie usiadła Cara. Zamówiłyśmy dwie kawy i czekałyśmy na nasze zamówienia.
- To prawda, że jesteś byłą Styles'a? - zapytała dziewczyna.
- Tak. - odpowiedziałam.
- Czemu już z nim nie jesteś?
- Jakoś tak wyszło. - zaczęłam bawić się białą serwetką.
- Kochasz go?
- Tak. Cholernie go kocham i cholernie mi go brakuje. Oddałabym wszystko aby przy nim być. Poczuć jego ciepło, jego bliskość. Poczuć jego malinowe wargi na moich. - pojedyncza łza spłynęła po moim policzku.
- Ej, nie płacz. Wszystko się ułoży. - złapała mnie za dłoń.
- Nie wiem, nie jestem w tym do końca przekonana.
- No już nie płacz. Proszę. - posłała mi lekki uśmiech.
- Mogę Ci zaufać? - zapytałam po chwili milczenia.
- Jasne, że tak.
Podwinęłam mój biały sweterek, tak, że bandaż był widoczny. Ściągnęłam bandaż i pokazałam Carze moje cięcia.
- Jezu dziewczyno co Ty zrobiłaś? Wiesz, że to nie jest wyjście od tego. Mów od początku co się stało.
Opowiedziałam jej całą historię. Od "zdrady" Harry'ego, kłótni z moimi rodzicami, o tym że dałam kosza Styles'owi i do cięć. Cara uważnie mnie słuchała, popijając swoją kawę, którą kelnerka zdążyła przynieść.
- Jest mi strasznie przykro. Wierzę w Ciebie i na pewno dasz radę. Nie zostawię Cię samą i spróbuję Ci pomóc. - wstała z krzesła.
Podeszła do mnie i mnie mocno przytuliła. Oczywiście odwzajemniłam uścisk. Znalazłam przyjaciółkę. Taką prawdziwą. Nie siostrę czy kuzynkę, tylko przyjaciółką. Obcą mi osobę, która teraz będzie częścią mojego życia.
--------------------------------
CZEŚĆ, CZEŚĆ :) NA POCZĄTKU MUSZĘ NAPISAĆ, ŻE JESTEM BARDZO ZAWIEDZIONA. POD OSTATNIM ROZDZIAŁEM NIE BYŁO ŻADNYCH KOMENTARZY ODNOSZĄCYCH SIĘ DO ROZDZIAŁU. ZAWIODŁAM SIĘ.
CO DO NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU, TO NIE WIEM KIEDY SIĘ POJAWI.
CZYTASZ = KOMENTUJESZ

Ja tam jestem wierna temu opowiadaniu :D hehe, rozdzial jak zwykle zajebisty ♥ kocham I wierze w Cb kochana ♥♥
OdpowiedzUsuńps. ask--> zeby nie bylo ze z anonima cisne ale jestem na tel. @MoNiKa1598
uwielbiam <3 mam nadzieję że napiszesz szybko następny ;*
OdpowiedzUsuńJeju uwielbiam cię!! Twoje opowiadania są fantastyczne.. Czekam na kolejny rozdział KcKc :***** ♥ ♥ ♥ xoxo
OdpowiedzUsuń